środa, 6 listopada 2019

Projekt denko - październik '19

O rany, rany, jak ten czas leci...
Post trochę spóźniony, ale to efekt syndromu pierwszego listopada. W sensie nie chodzi mi o święto i jego wydźwięk, po prostu od paru lat pierwszego listopada, jak w zegarku, łapię jakieś choróbsko. Zwykle jest to grypa na zmianę z potężnym przeziębieniem....i do tej pory walczę z poinfekcyjnym kaszlem, który jest mocno upierdliwy i mocno wpływa na bóle głowy, mięśni pleców i brzucha. I ostatnią rzeczą w minionych dniach, o której marzyłam, byłą zasiądnięcie przed ekranem i napisanie czegoś logicznego. Ale powoli wracam do świata żywych. 😼
 Czas na kolejny projekt denko, czyli zużycie kosmetyków poprzedniego miesiąca...Których znów nie ma szaleńczo dużo. 
 Trzy liso - koty, trzy opinie:
😻 - bardzo dobry produkt, polecam i z chęcią do niego wrócę.
😿 - nie polubiliśmy się. Nie polecam.
😼 - nie jest zły, ale mogłoby być lepiej.


WŁOSY
1. BIOVAX - Szampon intensywnie regenerujący.
To jedyny produkt do włosów, który mi zszedł w  tym miesiącu. Szczerze rzecz biorąc, jak maska mnie zachwyciła, tak szampon nie dostał mojego uznania. Pachnie ładnie, dość delikatnie, zapachem imitującym bambus, którego ekstrakt jest zresztą w składzie. Jest tu też olejek z awokado, ale oprócz tego szampon ma dość długi skład, z dość silnymi składnikami myjącymi. Ani nie pogrubił włosów, ani nie zagęścił, po prostu mył. Za cenę prawie 17 zł dostajemy 200 ml bardzo przeciętnego szamponu, który miał u mnie problem ze zmyciem lakieru z grzywki, nieco plątał mi włosy i w składzie miał dość silny detergent. Jedynym jego plusem dla mnie był zapach, ale to kwestia mocno umowna. Jeśli ktoś nie lubi zapachu szamponu trawnego Yope - tego raczej też nie polubi. Osobiście - nie polecam. 😿

CIAŁO
2. YOPE - Naturalne mydło w płynie Werbena. (refill)
Co miesiąc u mnie goszczą w recenzji, nie będe się powtarzać. 😻

3. KOPALNIA SOLI WIELICZKA -Sól do kąpieli Green Tea/Milk &Almond
Dwa opakowania soli do kąpieli, którą po prostu kocham. O nich pisałam już jakiś czas temu w poście o kosmetykach wytwarzanych z soli wielickiej - wpadajcie pod 👉ten link. Bardzo drobno zmielona, przepięknie pachnąca, pieniąca się pod wpływem bieżącej wody. Skóra wydaje się odświeżona i miększa. Do tego utrzymuje się na niej delikatny zapach. Jedynym mankamentem tej soli jest jej dostępność, bo można ją dostać tylko stacjonarnie w sklepie przy wyjściu z kopalni. Szkoda. 😻

4. REXONA - Aloe Vera Scent Antiperspirant.
Antyperspiranty to dość specyficzny temat. Przez lata przetestowałam ich wiele i zawsze wracam do Rexony, bo tylko te u mnie działają....i to też zależnie od zapachu. Jedne mniej, drugie lepiej. Aloesowy jest całkiem niezły, ładnie pachnie, dość długo chroni...Ale miałam już lepsze rexonowskie. I tak, wiem o temacie antyperspirantów z solami aluminium, że szkodliwe, że rak piersi itd. Ale - po pierwsze: nie zostało to definitywnie udowodnione, jedynie są badania, które wskazują na możliwość korelacji jednego z drugim. Po drugie: sole aluminium skutecznie do organizmu dostarczamy sami razem z woda i pożywieniem i to nierzadko w większych ilościach niż przez antyperspirant. Dla mnie osobiście to bardzo pożądany kosmetyk. 😼

TWARZ
6. INNISFREE - Tangerine Vita C Skin. 
Pierwszy raz zetknęłam się z nim w 2017 roku, wtedy też go 👉recenzowałam. To moje kolejne opakowanie i nadal uważam je za świetny kosmetyk. Pięknie pachnie mandarynkami, ładnie nawilża i rozjaśnia lekko skórę. Świetny na lato, ale zimą też jest przydatny, bo zapach potrafi ekspresowo poprawić nastrój. 😻 

7. ANDLAB - Hiarucerin Moisture Salve - Me Cream.
Krem, który był u mnie od długiego czasu i w zasadzie zapomniałam w ogóle, że jeszcze gdzieś są jego resztki. Też recenzowałam go już jakiś czas temu pod 👉tym adresem. Krem ma duzo komponentów roślinnych w składzie, ale zawiera też wazelinę, która jako pokrewna parafinie, nie do końca sprawdza mi się w codziennej pielęgnacji. Nie odczułam spektakularnego nawilżenia, a właśnie z tą myślą kupowałam krem. 😿

8. KLAIRS - Rich Moist Soothing Cream
Kolejny kosmetyk, który już 👉recenzowałam. Krem ma lekką ale dość treściwą kosystencję, łatwo się wchłania, ma bardzo delikatny, cytrusowy zapach i bardzo dobrze się sprawdzał w nawilżeniu i ukojeniu cery po podrażnieniach. 😻

MAKIJAŻ
9. ORIFLAME - The One. Hypnotic Depth Mascara.
Pisałam o niej w 👉ostatnim denku, ale to kolejne opakowanie. Po prostu używałam dwóch (prawie) jednocześnie. 😻

10. MAKEUP REVOLUTION - Conceal &Define. C2
Korektor MUR sprawuje się u mnie niezawodnie już od bardzo długiego czasu - w zasadzie od kiedy miał swoją premierę. Od tego momentu zawsze mam u siebie jakiś egzemplarz, bo ładnie kryje, nie wysusza, nie ciastkuje się pod oczami i w moim przypadku nie podkreśla zmarszczek - co w wieku prawie czterdziestu lat nie jest takie oczywiste 😹 Nie mam z nim problemów i jest jednym z moich ulubieńców. 😻

11. MAYBELLINE - Brow Satin (Light Blonde)
Ta kredka to taki trochę love - hate relationship. Niby jest spoko, ale.... Do samego koloru i zamysłu nie mam większych zastrzeżeń. Kredka jest odpowiedniej twardości by spokojnie rysować pojedyncze włoski, ale nie ścierać skóry i odpowiednio cienka, by być precyzyjną. Do tego jest automatycznie wysuwana, co jest sporą wygodą. Puder, umieszczony po drugiej stronie w gąbce ładnie wypełnia przestrzeń między włoskami brwi. Jednak drażni mnie to, że kredka jest bardzo łamliwa i nie można jest wysuwać za bardzo, bo się łamie (u mnie przez to służyła niecałe dwa tygodnie). Brakuje mi też jednak nasadki z grzebykiem. Można by było to dopracować. Widziałam już chyba wśród japońskich kredek coś takiego właśnie, może i u nas by to wprowadzić?...😼

To tyle, jeśli chodzi o tego-miesięczne denko.  Mieliście coś z tych kosmetyków w swoich zbiorach? Co o nich myślicie?

6 komentarzy:

  1. Zaciekawiłaś mnie tym kremem od Klairs :). Mydła Yope bardzo lubię choć potrafią mi dłonie przesuszyć zimą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klairs kiedyś było chyba na ustach wszystkich k - beauty maniaków :)

      Usuń
  2. Korektor revolution sprawdził się i mi. Muszę do niego wrócić :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, to mocno motywuje.
Będzie mi również bardzo miło jeśli zaobserwujesz mojego bloga. :)