środa, 27 marca 2019

Abstrahując od kosmetyki - bo nie samą pielęgnacją człowiek żyje.

   Blog sam w sobie jest kosmetyczny, ale już od jakiegoś czasu robię malutkie odstępstwa, ujawniając swoją kolejną pasję, która z dnia na dzień coraz bardziej się rozwija.
Dlatego dzisiaj będzie trochę o malowaniu porcelany i znacznie więcej zdjęć już namalowanych kubeczków i filiżanek. (zdjęcia są małe - wybaczcie, ale inaczej post by miał kilometr. Jeśli chcecie wszystko obejrzeć dokładniej - na dole będą linki do stron). 


  Zaczęło się od tego, że nie mogłam znaleźć sobie takiego kubka, jaki by mi odpowiadał. Lubię kubki wszelkiej maści, lubię też filiżanki, zwłaszcza te z cienkiej porcelany, klasyczne, najchętniej kojarzące się z wiekiem XVII -XVIII lub wiktoriańską Anglią. Ale z reguły cena takiej pojedynczej filiżanki ze spodkiem  jest zawrotna, więc postanowiłam sobie sama zrobić tego typu naczynie. Zwłaszcza, że należę do ludzi uzdolnionych artystycznie (chociaż niestety jestem też leniem i zbyt szybko porzucam obraz, jeśli nie widzę jego wyglądu na miarę Matejki). Ale porcelana dość sporo wybacza. Wobec czego dawno, dawno temu zaopatrzyłam się w trzy kolory farb do porcelany, parę filiżanek i efektem jest mini zestaw do herbaty z  cukiernicą. Chwilę później też do mojej rodzicielki trafił drugi zestaw, złoto-czerwony (zdjęcia są robione kartoflem trzy lata temu, więc wybaczcie).










Po tym temat zarzuciłam na bardzo długi czas, trochę zapominając i o farbach i o porcelanie. Poza tym nie miałam pomysłu za bardzo, co z tym robić dalej. Jakoś nie przyszło mi do głowy, że można by pokombinować z rękodziełem.
     Aż w końcu całkiem niedawno w oczy rzuciły mi się "naklejki" z japońskiego komunikatora LINE (coś a'la nasz messenger ze znacznie bardziej zajebistymi naklejkami) mojego ukochanego zespołu japońskiego w wersji anime. A, że ja uwielbiam anime i mangę, zwłaszcza z ładną kreską, to od razu pomyślałam, ze naklejki idealnie by wyglądały na kubkach lub filiżankach, zwłaszcza, że każda z nich odzwierciedla jakiś nastrój. Zakupiłam całą baterię pędzli i odcieni farb, zamówiłam sobie ceramikę i tak powstały trzy filiżanki, pierwsze po długim czasie:









Nie miałam co zrobić z ostatnią filiżanką, która mi została, więc namalowałam sobie górę Fuji i bramę Tori.


I od tego się zaczęło. Moje rodzeństwo zażyczyło sobie kubki, pomyślałam więc, że to będzie świetna okazja do ćwiczeń, a przy okazji zrobiłam też już pierwsze swoje zamówienia. 


Tak więc trafili mi się bohaterowie anime, na szczęście dobrze mi znani, więc łatwo było malować: Itachi Uchicha z NARUTO oraz Son Goku i Vegeta z DRAGON BALL.



Itachi












Vegeta



Son Goku SSJ

Miałam też już zamówienie na kościół z Rawy Mazowieckiej, filiżankę muzyczną dla pasjonata muzyki i swoich klawiszy, filiżankę dla przyjaciółki oraz kufel do piwa z rybkami akwariowymi:






A w międzyczasie  robię własne projekty. I tak mam kubek inspirowany japońskim malarstwem z epoki...






Jest tez kubek z moimi ulubionymi ptakami wiosny czyli wilgami. Ostatnio też postanowiłam odświeżyć nieco serię rococo, od której zaczynałam w ogóle przygodę z porcelaną. No i zaczęłam tez projekt inspirowany nieco anime i klimatami wschodnioazjatyckimi - zobaczymy, co z tego wyjdzie.


Ile czasu zajmuje malowanie takiego kubka, czy filiżanki?...
To zależy od złożoności rysunku. Wilgi zajęły mi godzinę i piętnaście minut, malarstwo japońskie pół godziny więcej, a zielonozłota filiżanka rococo cztery. Ostatni kubek, który dopiero zaczęłam, już ma dwie godziny za sobą, namalowana jest tylko ta część którą widać poniżej na zdjęciu, pozostała druga połowa kubka, w zasadzie więcej niż połowa. I ma w zamyśle równie szczegółowy rysunek, więc myślę, że minimum kolejne dwie godziny się nad nią zejdzie.

I tak, przy każdej filiżance i każdym kubku odpalam stoper, a potem wszystko notuję w excellu. Jest to niezbędne, po pierwsze, by wiedzieć, co maluję i mam na stanie, po drugie, by lepiej się orientować w czasie poszczególnych rysunków.
Bardzo często klienci na wstępie zadają pytanie "Ile to będzie kosztować" i w sumie ich rozumiem, bo też chciałabym wiedzieć ile przygotować pieniędzy, zwłaszcza, że rękodzieło tanie nie jest. Ale takie pytanie jest bardzo trudne. Już parokrotnie mi się zdarzyło mocno przecenić moje umiejętności i obrazek, który jest prosty do narysowania cienkopisem, nagle okazuje się mordęgą, żeby pędzlem zaznaczyć cienkie kontury. Zwłaszcza mocno we znaki dał mi się kościół, bo miałam mocną zagwozdkę, by jakoś logicznie go zmieścić na małą filiżankę, zachowując proporcje. I z dwóch godzin robiły się trzy.
A umówmy się, w pracy społecznie też nie chcesz siedzieć, raczej wolisz, by za tą dodatkową godzinę ci zapłacono...

Jak wychodzi to cenowo?Tu oczywiście zależy też od użytej porcelany i szczegółowości rysunku. Najtańsze jakie wykonałam to wilgi i dwa kubki z samymi napisami - cenowo plasowały się w okolicach 42 zł. Najdroższy do tej pory jest kufel z rybkami (148 zł) i zielona filiżanka rococo - okolice 120 zł. I jeżeli ktoś zarzuca, że drogo....To zwykła ekonomia.  Kubki rękodzielnicze są personalizowane pod odbiorcę. Rękodzielnik spędza nad nimi godziny, które są poniekąd jego godzinami pracy w tym przypadku. Wobec tego nie płaci się za sam materiał, ale też za wykonaną pracę. Do tego dochodzą inne wyliczenia (prąd zużyty do wypalania, farby, marża, a w przypadku własnej działalności gospodarczej podatki itd, itp.).
  Czy można z tego wyżyć?
Raczej traktuję to jako hobby, wątpię czy kiedykolwiek dojdzie do tego, że rzucę pracę i zajmę się tylko malowaniem porcelany. Ale na pewno jest to jakiś miły dodatek finansowy. No a przede wszystkim satysfakcja, że komuś podoba się moja praca i postanowił mieć coś "mojego" w swoim domu. 😺

Jeżeli zainteresowały Was moje prace, zapraszam na instagram i FB, gdzie można również zamówić sobie kubki, albo nabyć te, które są moimi projektami, tworzonymi tak o - nie na czyjeś zamówienie.
https://www.instagram.com/fox.cups.art/
https://www.facebook.com/foxy.cups.art/
Można też pisać na maila: fox.cups.art@gmail.com




Co sądzicie o mojej drugiej pasji? 😸

2 komentarze:

Dziękuję za każdy komentarz, to mocno motywuje.
Będzie mi również bardzo miło jeśli zaobserwujesz mojego bloga. :)