środa, 8 kwietnia 2020

Czyściec dla palet z cieniami.

   Ostatnio jakoś króluje u mnie powrót do przeszłości na blogu.
Wcześniej się nad tym jakoś szczególnie nie zastanawiałam, ale teraz z ciekawości przeczytałam sobie pierwsze wpisy, które bardziej skłaniały się ku kosmetyce kolorowej. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że tak wsiąknę w koreańską pielęgnację, to miało być tylko chwilowe. No a potem blog zmienił kierunek.
  Korzystając też z chwili wolnego zrobiłam mały przesiew w paletach u mnie w szufladzie, bo podczas wpisu o naszych kosmetyczkach codziennych (👉link) zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę wcale z nich nie korzystam i nie tęsknie za nimi, więc chyba czas się ich pozbyć, by nie zawalały mi miejsca. Przy okazji zrobiłam sobie mały rachunek sumienia odnośnie moich makijażowych nauk i informacji.

poniedziałek, 6 kwietnia 2020

Recenzje koreańskich kosmetyków od początku. Cz - 1. Przegląd 2016/2017

    Ostatnio na 👉IG Glam Girl trafiłam na całkiem ciekawy wpis, w którym Aneta wspominała, że odświeża swoje stare wpisy. Ja nic takiego nie planuję, ale w ciągu tych paru lat przewinęło się u mnie wiele kosmetyków, które wiem, że chciałam kupić ponownie, ale było tego tyle do sprawdzenia, że zapominałam o nich po jakimś czasie. Dlatego postanowiłam je zebrać w jednym miejscu - i też trochę spojrzeć na nie nowymi oczyma. Czy będę je równie dobrze wspominać, mając znacznie większą wiedzę i doświadczenie, niż w czasach, gdy dopiero zaczynałam interesować się koreańską pielęgnacją skóry? 
Sprawdźmy to!

sobota, 4 kwietnia 2020

Denko - kwiecień '20. Hity, średniaki i buble.

Rok 2020, a przynajmniej jego początek zaczął się z potężnym przytupem. 
Cały marzec był dość intensywny i większość z nas śledzi, zwykle niewesołe doniesienia z całego świata. Ale czasem warto dać trochę odpocząć mózgowi - dlatego dziś zapraszam Was na coś lżejszego - a mianowicie denko marca. 
😻 - bardzo dobry produkt, polecam i z chęcią do niego wrócę.
😿 - nie polubiliśmy się. Nie polecam.
😼 - nie jest zły, ale mogłoby być lepiej.

No to lecimy. Jak zwykle na początek...

poniedziałek, 30 marca 2020

Smakowita pielęgnacja włosów - Vegetable Beauty. [Hit miesiąca - marzec '20].

Lubię pistacje.
Kocham pistacje.
Uwielbiam pistacje!!!
Cokolwiek podłożycie mi pod nos i powiecie, że pachnie lub smakuje jak pistacje - biorę. Mogą być solone, prażone, jako pasta pistacjowa, ciasto, ciasteczka...Lody? Ależ oczywiście, proszę!.
Pistacje w kosmetykach? No przecież!. Jak Dove zrobiło mi prezent, dorabiając do żelu pod prysznic balsam o zapachu pistacji i magnolii, nie trzeba było dużo czasu, żebym miała to u siebie. 

Dlatego jak podczas którychś tam zakupów w Hebe rzuciła mi się w oczy odżywka do włosów o zapachu pistacji i do tego będąc jeszcze w promocji - na efekty nie trzeba było długo czekać. Kupiłam pierwszą. A dzień później po wypróbowaniu - drugą, tak dla pewności, żeby mi nie brakło i żeby nikt nie wykupił. I dodałam szampon z tej samej serii. I dziś właśnie będzie o tej dwójce. 

sobota, 28 marca 2020

LaQ - genialne musy myjące z naturalnym składem, znalezione w Hebe.

    Jakoś na początku roku na blogu Okiem Marzycielki trafiłam na 👉recenzję dwóch musów myjących, które szalenie mnie zainteresowały. 
Pamiętam, że strasznie chciałam je mieć, niestety w "moim" Hebe jeszcze ich nie było. 
Szczęście uśmiechnęło się do mnie jakiś miesiąc temu, kiedy firma LaQ zawitała wreszcie do owej drogerii i znalazłam tam żele i musy myjące. Wybrałam te ostatnie i dziś będzie o trzech takich, co to myć i oczyszczać mają. 


wtorek, 24 marca 2020

#blogerkipolecają - zawartość mojej kosmetyczki makijażowej.

   Rzadko kiedy piszę na temat kosmetyków kolorowych, tym razem jednak dostałam wyzwanie od Glam Girl w ramach projektu "blogerki polecają". Tematem poleceń są kosmetyki kolorowe, których używamy na co dzień i które polecamy.

   I tak jak w przypadku kosmetyków pielęgnacyjnych zmieniam je dość często, bo lubię wypróbowywać nowości, tak w przypadku kolorówki raczej jestem stała. Mam niektóre kosmetyki, których używam od lat i nie zanosi się na ich wymianę na inne brandy....
No to zaczynam

piątek, 20 marca 2020

Wshlista cz.11 - Kremy z filtrem UV

     Ostatnie dni pokazały, że ten rok może być baaardzo słoneczny. Nawet bardziej niż poprzedni.
Ja nie przepadam za opalaniem się, ale pracuję w takim miejscu, że jest to tak jakby wpisane w tryb moich zajęć i zwykle jesień witam opalona na jasny brąz. Do tego jest to idealna opalenizna ogrodnika, czyli zwykle ciemne ramiona i przedramiona, twarz, szyja i część dekoltu, a reszta - jak u córki młynarza. Staram się jednak powstrzymywać to jak mogę i używam wysokich filtrów UV. W przypadku skóry ciała nie ma wielkiego problemu, ale twarz, gdzie zwykle jeszcze nakładam lekki makijaż...To już inna bajka.
Nakładany na twarz krem musi być lekki, nie pozostawiać tłustej warstwy, nie zapychać i do tego nie mieć ostrego zapachu, co jest dość częste w przypadku kremów drogeryjnych.
Nie od dziś wiadomo, że w różnorodności kremów z filtrami Korea i Japonia nie ma sobie różnych, dlatego dziś przedstawiam moją #wishlist kremów z filtrami UV.
    Jeżeli jesteście ciekawi wishlist poprzednich - są one pod tymi linkami:
Krem pod oczy
Krem pielęgnacyjny na dzień


A teraz ruszam z dziesiątką kremów przeciwsłonecznych, które mnie ciekawią:

wtorek, 17 marca 2020

Peptydy - źródłem młodości? PROUD MARY Peptide Ampoule - recenzja.

Jakiś czas temu przybliżałam Wam właściwości peptydów. 
Dla przypomnienia,👉 tu znajdziecie cały wpis.
W wielkim skrócie peptydy to związki chemiczne, które w kosmetyce mają za zadanie walczyć z  oznakami starzenia, ujędrniać skórę, redukować zmarszczki wspomagać zdolności regeneracyjne skóry, czy wspomagać gospodarkę wodną. 
Przeszukując sklepy pod kątem kosmetyków peptydowych trafiłam na serum od PROUD MARY
Jak się sprawdza w codziennej pielęgnacji? Zapraszam na recenzję. 

środa, 11 marca 2020

Projekt denko - luty '20. Hity, średniaki i buble.

 
To całe zużycie lutego. Tak, tylko tyle, sama jestem zaskoczona. Cały czas się trzymam ograniczeń w ilościach kosmetyków i jest mi z tym bardzo dobrze. Jak widać to tylko pielęgnacja, kosmetyki kolorowe jakoś nie chcą się zbyt szybko kończyć.
Ok, to zaczynam w minirecenzjach.
😻 - bardzo dobry produkt, polecam i z chęcią do niego wrócę.
😿 - nie polubiliśmy się. Nie polecam.
😼 - nie jest zły, ale mogłoby być lepiej.

czwartek, 5 marca 2020

Fermented Complex 94 Boosting Essence - kolejny hit od Purito?

  Kosmetyki od Purito gościły już nie raz na moim blogu.
Jeżeli chcecie przeczytać inne recenzje, zapraszam na wpis o:
Centella Green Level Eye Cream
Centella Green Level Buffet serum
Pure Hyaluronic Acid 90 Serum

Tym razem trafiło na coś nieco innego i jest to wspomniana w tytule esencja, która znalazła się również na mojej liście zakupowej, którą stworzyłam już jakiś czas temu (zajrzyjcie do niej, a dowiecie się, jakie serum i esencje jeszcze mam na oku). 

niedziela, 1 marca 2020

Czy europejski płyn do demakijażu się różni od koreańskiego? Nivea vs. The Face Shop

    Makijaż noszę bardzo często. Jestem osobą, która raczej nie potrafi wyjść do pracy bez chociażby poprawienia okolic oka tuszem do rzęs i kredką do brwi, w związku z czym wieczorami trzeba się tego pozbyć. Co prawda używam olejków do demakijażu całej twarzy, jednakże nie potrafię się przekonać do takiego zmywania okolic oczu, która ma znacznie delikatniejsza skórę, w tym przypadku zawsze używam płynów do demakijażu, specjalnie przeznaczonych do tego obszaru. 
   Zawsze miałam mały problem używając naszych drogeryjnych płynów, bo zwykle te tańsze powodowały szczypanie, a dwufazówki pozostawiały paskudny, tłusty film, a oko wydawało się zamglone. Pewnego pięknego dnia robiąc zamówienie kosmetyków koreańskich i japońskich, wrzuciłam do koszyka Kiss me Heroine Remover z japońskiej firmy Isehan. Pamiętam moje totalne zaskoczenie przy pierwszym użyciu: niby dwufazówka, ale konia z rzędem temu, kto wyczuł tam olej. Makijaż oka zmyty bez żadnego tarcia i to w trybie niecałej minuty. Lekki, przyjemny....I szkoda, ze teraz mogę go znaleźć tylko na Amazonie, jeśli o międzynarodowe duże sklepy online chodzi. 😿
  A jakiś czas temu zdarzyło się tak, że na stanie u mnie zagościł jednocześnie i koreański i europejski płyn do demakijażu.
Dlatego postanowiłam dziś zrobić małe porównanie.