piątek, 14 grudnia 2018

Azjatyckie "Must Have" - edycja 2018. Moje kosmetyczne top 10, które nigdy nie zawodzi!!

Przyznaję, że ten pomysł podebrałam od Eweliny z  bloga secretaddition. Ewela zrobiła sobie takie roczne podsumowanie i ma całkiem ciekawy -  i dość obszerny zestaw. Jak sama twierdzi - ma dobrego nosa do wyboru kosmetyków. 😸
Komentując u niej, byłam święcie przekonana, że poza piątkę nie wyjdę....a jednak jest tego nieco więcej. Są to kosmetyki, do których wracam więcej niż jeden raz i zwykle docierają do mnie po raz kolejny po mniej lub więcej udanych eksperymentach zakupowych.
Poniżej wymienione nigdy nie sprawiły mi zawodu. Do tego nie zdarzyło się, by po ich użyciu wyskakiwały mi na twarzy jakieś niespodzianki, alergie czy inne problemy skórne.
Przedstawiam moją złotą dziesiątkę azjatyckich kosmetyków, do których tęsknię, gdy mi się skończą.

wtorek, 11 grudnia 2018

Kolagenowe płatki pod oczy...Czy tak dobre, jak poprzednie?

   Po tym, jak bardzo przypadły mi do gustu żelowe płatki Petitfee (o nich tutaj), stwierdziłam, że warto by było sprawdzić też inne firmy. Padło na FARM STAY i ich Collagen water full Hydrogel Eye Patch.
  Słowo "kolagen" powinna znać każda kosmetykomaniaczka, zajmująca się pielęgnacją cery. Ubytek tego jakże ważnego białka z naszej skóry powoduje jej szybsze starzenie się i zmarszczki, gdyż kolagen jest odpowiedzialny za elastyczność skóry. Niestety z wiekiem jego produkcja spada, co niestety widać. Dlatego słowo  "kolagen" w opisie kosmetyku przykuło mój wzrok na dłużej, zwłaszcza, że okolice wokół oczu już mają swoje malutkie bruzdo-kreseczki...

niedziela, 9 grudnia 2018

Pielęgnacja cery mieszanej

      Zapewne wielu z Was, moi drodzy czytelnicy, czekało na ten wpis, bo problem z cerą mieszaną obecnie dotyka ogromna ilość ludzi. Ale czy na pewno akurat Was?....
Przede wszystkim jak zawsze odsyłam was do wpisu, gdzie znajdziecie podział cery ze względu na typ i podtyp. I tu proszę o zwrócenie uwagi na dwa punkty:
Zdjęcie ze strony stopcellulit.blospot.com
 - cera mieszana
 - cera z rozregulowaną pracą gruczołów łojowych
Obie są niby podobne, a jednak wymagają trochę innej pielęgnacji. O tej drugiej napiszę, gdy zacznę już serię o pielęgnacji podtypów cery, ale teraz zwrócę tylko uwagę na jedną, ważną rzecz:

Jeżeli tuż po umyciu Wasza skóra wydaje się być ściągnięta i napięta, ale po paru godzinach zaczyna błyszczeć - najprawdopodobniej to nie jest cera mieszana, a podtyp cery z rozregulowaną pracą gruczołów łojowych.

środa, 5 grudnia 2018

INNISFREE Soybean Energy Skin - toner idealny? [recenzja]

   Znacie ten moment, gdy usiłujecie napisać jakiś inny logiczny post poza recenzją a Wam nie wychodzi?....
Właśnie mam takie chwilowe zastopowanie, pisząc o pielęgnacji cery mieszanej i tak leży sobie ten tekst odłogiem i nie mam do niego natchnienia. 
Dlatego dziś będzie....Och, ależ oczywiście, że tak. Recenzja!
  I to recenzja nie byle jaka, bo recenzja kosmetyku mojej ukochanej firmy, nad którą mocno bym zapłakała, gdyby nagle jej brakło.

niedziela, 2 grudnia 2018

Krem nawilżający w wersji ekstra? - [andLab] Hyarucerin moisture salve-me cream

   Z koreańską firmą andLab miałam już do czynienia wcześniej, gdy dostałam do testów genialny filtr przeciwsłoneczny w cushionie - tutaj recenzja, jeśli ktoś chce wiedzieć o co chodzi. Przy okazji dostałam wtedy próbkę kremu, który dziś recenzuję. Ale, że próbka to za mało - zakupiłam pełnowymiarowe opakowanie kremu, który miał być mocno nawilżający. Jak to wyszło?

czwartek, 29 listopada 2018

Ulubieńcy listopada '18

Zima za pasem, koniec listopada...To czas na ulubieńców.
W tym miesiącu nie ma ich jakoś dużo, po części dlatego, że część kosmetyków do mnie powróciła jako już sprawdzone cosie i kosmetyki te były już w którymś z poprzednich ulubieńcowych wpisów, a po części dlatego, że mocno ograniczam zakupy, póki nie zużyję poprzednich. Ale mimo wszystko coś tam się znalazło. 
Nie zwlekając zaczynam od przedstawienia.

poniedziałek, 26 listopada 2018

#noMakeNoLife - japoński beauty box - edycja listopad '18

Oj naczekałam się na tego boxa solidnie. Normalnie przychodzą na początku miesiąca, tym razem opóźnienie trwało ponad trzy tygodnie. I niby dostałam na początku maila, że może być opóźniona w związku z tajfunami jakie przeszły przez Japonię pod koniec września/początek października (może coś Wam się obiło o uszy), ale mimo wszystko trzy tygodnie?...
No ale nic to, pudełeczko w  końcu jest już u mnie i mogę pokazać, czy tym razem uraczyła mnie ekipa #nmnl. 
Jeżeli chcecie zobaczyć, co było w edycji wrześniowej i październikowej, wystarczy kliknąć w linki przy miesiącach, tam też są już informacje o idei #nmnl, no i kod rabatowy na pierwsze pudełko. 

sobota, 24 listopada 2018

Ratunek dla suchych ust - moje pewniaki drogeryjne.

   Wy też macie taki problem ze spierzchniętymi ustami na przełomie jesieni i zimy? U mnie to po prostu zmora. W ciągu roku są suche, ale jeszcze da się wytrzymać (pewnie to jest efekt zbyt dużej ilości kawy i zdecydowanie zbyt małej ilości wody wlewanej do organizmu), ale jak zaczyna się sezon grzewczy....O Wszyscy Święci, ratujcie!
  To, co się zaczyna dziać, jest masakryczne, a jeszcze ostatnio chyba zaszkodziła mi trochę nowo zakupiona całonocna maska z The Saem....Ale tu musicie poczekać chwilę, bo jeszcze raz chcę ją sprawdzić, po wyleczeniu ust.W każdym razie ostatnio posusz przeszedł apogeum - miałam wrażenie, że naskórek mi się od ust po prostu oddzielił, a one już nie piekły - one paliły wręcz niemiłosiernie. Do tego wokół ust zrobiła się pomarańczowa obwódka, jak po zjedzeniu zbyt ostrego żarcia. Potrzebowałam na szybko czegoś, co mi je migiem ogarnie. 

środa, 14 listopada 2018

Moja poranna pielęgnacja

  Jak już zdążyliście zauważyć, zużywam sporo produktów. Myślę, że zaciekawi Was pewnie, jaką rutynę sobie wypracowałam, liczę też, że znajdziecie w tym wpisie jakąś inspirację dla siebie.  Opisuję takie "Get ready with me". Jesteście ciekawi? No to zaczynamy 😽
  Przypominam, że mam cerę mieszaną z dość szybko wyświecającym się czołem (ze względu na grzywkę), oraz rozregulowaną pracą gruczołów łojowych (o pielęgnacji tego typu i podtypu będzie jeszcze na blogu), więc bierzcie to od razu pod uwagę. bez określenia potrzeb Waszej skóry nic wam nie da kupowanie kosmetyków pielęgnacyjnych na oślep. Pod tym linkiem są typy i podtypy skóry, dzięki którym możecie określić własne potrzeby, opisana też została już pielęgnacja skóry suchej i normalnej

niedziela, 11 listopada 2018

PURITO Centella Green Level Eye Cream - recenzja

    Krem pod oczy, to kosmetyk, którego nie może u mnie zabraknąć. Nie pomoże żaden dobry korektor kryjący, jeżeli skóra pod oczami jest sucha i wymaga solidnej pielęgnacji, nie mówiąc już o tym, że zmarszczki wtedy wyłażą w najlepsze. 
  Dzisiaj kolej na kolejny taki kremik, opowiem Wam o Centella Level Eye Cream marki PURITO. 
Firma stawia na bezpieczne, naturalne składniki i najbardziej zbliżone składy do naturalnych. jej nazwa kojarzy się z czystością. I powiem wam, że to nawet niezły chwyt marketingowy, bo właśnie dlatego zaciekawiły mnie ichnie kosmetyki. 
Na fali popularności wąkrotki azjatyckiej (Centella Asiatica) do koszyka wrzuciłam
dwa produkty. Dziś będzie o pierwszym z nich - kremie pod oczy.

piątek, 9 listopada 2018

Nowości kosmetyczne- listopad (plus pierwsze wrażenia)

 Co jakiś czas robię przegląd swojej pielęgnacji i zapisuję sobie listę kosmetyków czekających na zakup. Tym razem nie było wcale inaczej i to, co do mnie dotarło na początku listopada było starannie wybrane i przemyślane, żeby się ze sobą łączyło, a także, żeby pomogło na moje obecne potrzeby. Jesteście ciekawi, co do mnie dotarło?

Projekt: denko (październik 2018)

Pytanie zasadnicze: czemu ja nigdy na blogu nie przeprowadziłam żadnego denka?! Skoro na kanale YT mam, to mogłam przy okazji tu też wrzuci...