poniedziałek, 13 kwietnia 2020

Kosmetyki własnej produkcji? Przegląd sklepów z pólproduktami i przepisami DIY.

 Trochę i Was i siebie rozpieszczę, wpuszczając jeden wpis za drugim...Ale jak się ma trochę więcej wolnego i wszystko w domu porobione, to cóż więcej  zrobić, oprócz siedzenia, jedzenia i oglądania filmów? 😹

    Obecny wirus sporo namieszał nie tylko w światowej gospodarce, ale i w naszym życiu. Powstały zakazy i nakazy mniej lub bardziej upierdliwe, jednak każdy z nich ma jakąś podstawę. nie będę się na ten temat rospisywać, bo każdy, kto nie żyje pod kamieniem dobrze wie jak wygląda sytuacja.
Jednak jest jeden zakaz, który (mimo, że bardzo ważny) mnie osobiście mocno irytuje od strony kosmetycznej. 
Wiecie, że jestem fanką kosmetyków koreańskich. I niestety obecnie ich dostęp został mocno ograniczony przez zakaz wysyłek i zwyżkujący kurs dolara. A u naszych dostawców to, co mnie interesuje ma zwykle solidne przebicia.... To wiecie.
Ale nie wiem, czy kiedyś Wam pisałam o tym, że w swoim życiu miałam też przygodę z zielarstwem, a nawet prowadziłam przez krótki moment bloga tematycznego.
A wiedza o kosmetykach i pielęgnacji plus wiedza o zielarstwie i wykorzystaniu ekstraktów roślinnych prowadzi do chęci stworzenia czegoś własnego. Jeżeli jeszcze dochodzi do tego chwila czasu....
Internet jest pełen przepisów na domowe kosmetyki metodą kuchenną, ale nie wiem, czy jesteście świadomi, że istnieje też sporo sklepów z półproduktami kosmetycznymi, które z powodzeniem mogą nam posłużyć do zrobienia własnych egzemplarzy, nie ustępujących wcale właściwościom tym, które są z małych manufaktur naturalnych kosmetyków (po prawdzie to podejrzewam, że ich właściciele zaczynali podobnie). 
Dziś przedstawię Wam parę sklepów, gdzie znajdziecie półprodukty, zestawy na start i przepisy DIY. Kto wie, może obudzicie w sobie małego chemika, albo smykałkę do produkowania kosmetyków naturalnych?....

BIOCHEMIA URODY - sklep, od którego zaczynałam. Ma niestety ograniczoną ofertę i szczerze rzecz biorąc nie widzę żadnych zmian strony od czasów, kiedy zaczynałam (to jest jakieś 5-6 lat) i trochę szkoda. Ale mimo wszystko znajdziecie tu ciekawe hydrolaty, masła roślinne, świetne pudry i sporo zestawów kosmetyków, w których wystarczy tylko ściśle trzymać się instrukcji przygotowania. 
 
ECOSPA - półprodukty, zestawy, dział DIY, blog oraz ciekawy podział kosmetyczny ze względu na potrzeby skóry (możliwość filtrowania).

E-NATURALNE- sklep z bardzo intuicyjną stroną zakupową. Nie trzeba wertowac wszystkiego, możemy sobie wyfiltrować kolory, pojemności a nawet daty przydatności surowców. Rozbudowana oferta, półprodukty do pielęgnacji, kolorówki, susze, detergenty, kwasy AHA, BHA, stabilne formy witamin, ekstrakty....Jest w czym wybierać.
MAZIDŁA - sklep, który na rynku istnieje już dość długi czas. Bardzo rozbudowany dział z gotowymi zestawami dla samodzielnego przygotowania, sporo półproduktów, ogromna baza wiedzy z recepturami i nie tylko. 

MYDLASIE - sklep z ofertą nieco mniej rozbudowaną niż poprzednicy, podobnie do Biochemii Urody. Ale jest sporo ciekawych półproduktów do naturalnych świec bez parafiny, maseł, mydeł czy łagodnych detergentów. Oprócz tego dział z przepisami, blog firmowy, gotowe zestawy.
NATURALISSA - interesujące surowce, kompleksy składników aktywnych, ciekawe zestawy startowe. 

NATURALNE PIĘKNO - znajdziemy tu nie tylko półprodukty, ale też i gotowe kosmetyki takich firm jak Sylveco, Yope czy Make me Bio.
ZRÓB SOBIE KREM - sklep, który zaskoczył mnie tempem dostawy. Swoje półprodukty dostałam trzeciego dnia od zamówienia. Rozbudowana oferta, oprócz pielęgnacji również i kolorówka, zestawy startowe, przepisy DIY oraz blog dołączony do sklepu z ciekawymi informacjami. 

ZRÓB SWÓJ KOSMETYK - rozbudowana oferta, półprodukty do pielęgnacji, detergentów domowych, detergentów dla zwierząt, susze roślinne, przepisy DIY, gotowe zestawy, możliwość zakupów hurtowych ilości półproduktów.

To tylko parę, moim zdaniem najciekawszych pozycji na rynku. Większość z tych sklepów ma podobną ofertę, co pozwala nam wybierać i przebierać w cenach i ilościach, więc możemy zawsze dobrać półprodukty do swojego widzi mi się. Oprócz tego każdy ze sklepów pozwala nam na zakup akcesoriów, więc po wszelkie buteleczki, menzurki, bagietki czy pipetki wcale nie trzeba zasuwać do sklepów z akcesoriami chemicznymi. No i każdy ze sklepów oferuje gotowe przepisy, więc wystarczy coś wybrać, zakupić to, co mamy w instrukcji i zrobić. W przyszłości można też pokusić się o bogatsze wersje kremów, balsamów czy mydeł. 

Pisząc o tym nabrałam ochoty na wymianę każdego z moich kosmetyków na coś domowej roboty, a biorąc pod uwagę fakt, że ostatnio stworzony przeze mnie krem pod oczy mile zaskoczył swoim działaniem, jest szansa, że rzeczywiście to uczynię. 

Co sądzicie o kosmetykach własnej roboty? Stworzyliście już coś kiedyś dla siebie w ten sposób? A może ten artykuł wzbudził w Was zaciekawienie tematem? Podzielcie się w komentarzu.

PS: Ten sam post znajdziecie na moim drugim blogu, zajmującym się ziołolecznictwem - Z naturą na ty, którego to bloga postanowiłam odświeżyć.

4 komentarze:

  1. Oj miałam małego hopla kilka lat temu, zrobiłam serum na zmarszczki :D i coś przeciwtrądzikowego, nie wyszło idealnie ale przeżyłam po nałoŻeniu :D
    Korzystałam ze Zrób sobie krem i jeszcze jakiegoś jednego sklepu,ale już nie pamiętam nazwy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazuje się, że ja również, ostatnio wynalazłam swoje stare konto na e - naturalne (nawet nie wiedziałam, ze ono jeszcze istnieje i w ogóle o nim zapomniałam). W 2014 robiłam nawet sporo zamówień. Całkiem wyleciało mi to z głowy 😹

      Usuń
  2. Znam tylko zrób sobie krem i to dlatego że wstawiali swoje produkty do swop shopu na dresscloud. Ja nie mam zmysłu chemika i przeraża mnie samodzielne tworzenie kosmetyków. Nawet wczoraj zainteresowała mnie maska nowej podmarki body boom, ale przeraziło to że trzeba ją samemu przyrządzić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie, jeżeli trzymasz się instrukcji, które są zwykle bardzo dokładne, to moim zdaniem cięzko coś popsuć. Co prawda mój ostatni krem pod oczy, który robiłam, nie należy do najlepiej przyrządzonych, ale działa :D I mam z tego nielichą satysfakcję.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, to mocno motywuje.
Będzie mi również bardzo miło jeśli zaobserwujesz mojego bloga. :)