sobota, 17 sierpnia 2019

Elizavecca raz jeszcze - Hell Pore Galactomyces Pure Ample

   Na kosmetyki z brandu ELIZAVECCA nastawiałam się dość długo, czytając pozytywne recenzje pod względem działania i składu. Zawsze jednak przegrywały w ostatnim momencie a to z Innisfree, a to z COSRX czy Pyunkang Yul. 
Ale przyszedł moment, że  w końcu dorwałam krem do oczu, o którym już pisałam tutaj oraz serum, o którym piszę teraz.



Hell Pore Galactomyces Pure Ample to serum do twarzy o działaniu nawilżającym. Zawiera filtrat z grzyba pleśniowego, dzięki czemu nawilża, odżywa i rozjaśnia skórę. Redukuje blizny i przebarwienia, stymuluje regenerację komórek. Produkt jest bezzapachowy, szybko się wchłania, nadaje się do każdego typu skóry. Tyle od producenta.
Serum zapakowane jest w bezbarwną szklaną buteleczkę z pipetą, o pojemności 50 ml. Dodatkowo dociera z kolorowym pudełeczku ze świnką.
 Jest rzeczywiście bezzapachowe i bardzo wodniste. 
Mimo opisu na pudełku, nie ma nigdzie podanego składu, przynajmniej po angielsku. Ale od czego jest cosdna:

SKŁAD: Galactomyces Ferment Filtrate, Pentylene Glycol, 1,2- Hexanediol, Caprylyl Glycol

Skład ultrakrótki i bardzo przyjemny. 
Serum rzeczywiście szybko się wchłania i nie posiada zapachu. Według instrukcji powinno się go używać w liczbie dwóch, trzech kropli, jednak nie jestem przekonana, że to wystarczająca porcja dla skóry przesuszonej. Ładnie przywraca równowagę skóry, po użyciu rzeczywiście czuć nawilżenie, ale przy skórze przesuszonej wydaje mi się ono niewystarczające. 
Skóra sucha mogłaby mieć lekki problem, jednak skóra tłusta i mieszana na pewno pokocha to lekkie serum. 
Po raz kolejny Elizavecca sprezentowała mi świetny kosmetyk. 
Mieliście już kosmetyki z tej firmy?

9 komentarzy:

  1. Świnka! nie miałam i jak mówisz mi by wystarczyły te dwie / trzy krople ale jak czytam 'reduje przebarwienia' to się zaczynam bać o moje piegi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz spokojnie używać, moje mają się całkiem nieźle :D

      Usuń
  2. Ale fajne opakowanie :D. Słyszałam o marce i czaiłam się na maseczkę, już nie pamiętam jaką. Czas sobie przypomnieć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też już jakiś czas miałąm ją na oku, w końcu przyszła ta pora....

      Usuń
  3. Miałam produkt tej marki, bardzo ją lubię.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, to mocno motywuje.
Będzie mi również bardzo miło jeśli zaobserwujesz mojego bloga. :)