piątek, 28 czerwca 2019

Mandarynkowe orzeźwienie - recenzja serii Tangerine vita C z INNISFREE

   To już drugie podejście do tego posta, pierwsze z niewiadomych przyczyn blogger mi skasował i jestem niepocieszona trochę. No trudno, ale w związku z tym, że pogoda (nareszcie!) nieco odpuściła z piekielnym żarem, spróbuję po raz kolejny, może po prostu mój komputer miał również dosyć takich tropików?...
No dobra, w każdym razie czas na recenzję bardzo słonecznej i kojarzącej mi się z wakacjami serii Tangerine Vita C od INNISFREE.
Myślę, że firmy raczej nikomu przedstawiać nie muszę, zwłaszcza jeśli jesteście dłużej na blogu, bo oprócz CosRX i (ostatnio dołączającej) Elizavecci (dziwnie brzmi odmieniona) jest to moja najważniejsza firma, jeśli chodzi o kosmetyki koreańskie i bardzo często korzystam z ich produktów. Bardzo lubię to, że firma wspiera środowisko naturalne, założenia składów, korzystających z dobroci roślin, piękne zapachy, gustowne opakowania i to, że rzadko jakiś kosmetyk nie do końca mi pasuje. Nie zdarzyło mi się nigdy mieć bubla, ale zdarzyło się, że nie wszystko pasowało mojej cerze. Acha, lubię jeszcze to, że Lee Min Ho był "twarzą" firmy 😸

piątek, 21 czerwca 2019

Skarby z wielickiej kopalni i inne kosmetyki upolowane na urlopie.

   Urlop urlopem, jeszcze korzystam z błogiej końcówki, ale już siedząc w domu, przed własnym komputerkiem. A skoro tak, to pomyślałam, że wrzucę Wam parę kosmetyków, które gdzieś nagle zjawiły się w mojej wakacyjnej kosmetyczce. 

sobota, 8 czerwca 2019

(Koreańskie) Nowości kosmetyczne czerwca


     Nowości kosmetyczne są uzupełnieniem zamówienia z kwietnia, o którym było w tym wpisie. Właściwie mogłabym powiedzieć, że maja, bo wtedy były zamawiane, ale jak wiadomo z Korei trochę to leci...
W każdym razie kiedy dotarły do mnie poprzednie kosmetyki, zdałam sobie sprawę, że zapomniałam o najważniejszym: krem przeciwsłoneczny z  filtrem! Matko jedyna, środek wiosny, słońce naparza, ja już wiem, że pracuję całe dnie na zewnątrz, Anthelios, zakupiony w marcu mam ochotę wywalić do kosza!....O nie, nie mam najważniejszego kosmetyku!
No to chcąc, nie chcąc, trzeba było zrobić małe uzupełnienie.
I w ten sposób dotarł do mnie ten krem...i parę innych kosmetyków, o których za chwilę.

wtorek, 4 czerwca 2019

Projekt denko - maj 2019

Nie ma co się rozpisywać zew stępem, bo ileż można wstępy do denek wymyślać.
Jak zwykle liso - koty wyznaczają jakość:
😻 - bardzo dobry produkt, polecam i z chęcią do niego wrócę.
😿 - nie polubiliśmy się. Nie polecam.
😼 - nie jest zły, ale mogłoby być lepiej