poniedziałek, 13 maja 2019

Efekt prostych włosów na dłużej? ALFAPARF MILANO - recenzja kosmetyków do włosów.

   Myślę, że już wiecie, że jestem szczęśliwą posiadaczką długich i rudych włosów. Co za tym idzie, należy im się szczególna i uważna pielęgnacja, choć przyznaję, że w tym temacie nie jestem aż tak sumienna jak w przypadku pielęgnacji twarzy. Jednak lubię testować zupełnie nowe firmy kosmetyków do włosów.
I w ten sposób stałam się posiadaczką kosmetyków z firmy ALFAPARF MILANO.
 Alfaparf Milano jest międzynarodową siecią specjalistycznych salonów fryzjerskich z główną siedzibą we Włoszech (Bergamo), istniejącą od ponad 35 lat na rynku. Przyznaję się, że fryzjerów unikam jak ognia, dlatego była to dla mnie nieznana marka. I nagle do drzwi puka kurier, a z nim dociera do mnie przesyłka ze sklepu hairstore.pl, w której znajduję kosmetyki właśnie tej marki.
   W pudełku znalazłam cztery kosmetyki do pielęgnacji: szampon i odżywkę z serii Keratin Theraphy, lakier do włosów Style Stories Original i suchy szampon też z serii Style Stories. 


Zacznijmy od serii Keratin Theraphy
Zarówno szampon jak i odżywka mają za zadanie przedłużyć działanie keratynowego prostowania włosów oraz ich wygładzenia.
Oba kosmetyki mają praktycznie takie samo opakowanie o pojemności 250 ml. Zapach dość intensywny, słodkawo -kwiatowy, całkiem nieźle utrzymuje się na włosach.
Szampon jest gęsty i bardzo wydajny, bo już niewielką ilością dokładnie umyjemy włosy. Jeżeli chodzi o typ, szampon należy do tych tzw. "rypaczy" - zawiera mocniejszy detergent (Disodium Laureth Sulfosuccinate), ale też łagodny Sodium Cocoyl Isethionate czy Sodium Lauroyl Sarcosinate. Ma też w sobie hydrolizowaną keratynę, kumarynę, olejek Babassu czy ekstrakt z wrośniaka różnobarwnego. 
Odżywka jest równie gęsta i w swoim składzie posiada olejek Babassu i masło Shea. 
Oba kosmetyki nie zawierają soli, parabenów i siarczanów.

Efekt po użyciu? Przede wszystkim piękne, gładkie i łatwo rozczesujące się włosy. Co prawda nie korzystałam z keratynowego prostowania włosów, ale po tych kosmetykach są one znacznie prostsze niż normalnie (zwykle mają tendencje do lekkiego wywijania się po swojemu i pewnie gdybym się uparła, zrobiłyby się lekko kręcone). 
No i błyszczą i to jak!!

Seria Style Stories
Lakier do włosów - Original Hairspray.
O lakierach niby dużo się napisać nie da, bo mają po prostu utrwalać. Ale o tym napisać muszę, bo jest to chyba najlepszy lakier do włosów, jaki miałam do tej pory. 
  Często zdarza mi się, że mocno utrwalające lakiery marek drogeryjnych po prostu zlepiają mi włosy, a jak przedobrzę (to też się zdarza), to na włosach pojawiają się nieestetyczne, białe płatki, które wyglądają tak, jakbym miała łupież. 
To chyba pierwszy lakier od wielu, wielu lat, z którym nie mam takiego kłopotu.  Mam wrażenie, że niem się nie da przedobrzyć. Świetnie utrwala, nabłyszcza, nic nie skleja, po wyczesaniu praktycznie nie ma po nim śladu. No i warto wspomnieć o jego zapachu, bo przypomina mi męską wodę po goleniu, o świeżym, morskim zapachu, który bardzo przypadł mi do gustu. To dla mnie numer jeden i na pewno do niego wrócę.
Suchy szampon  - Texturizing Dry Shampoo.
W zasadzie nie korzystam z dobroci suchych szamponów, bo raczej nie mam takiej potrzeby, ale przetestować trzeba...Ten szampon świetnie radzi sobie z odświeżeniem fryzury, jeżeli nie ma chwilowej możliwości jej umycia. Co ciekawe, spokojnie można nim "ściągnąć" nadmiar kosmetyków do stylizacji, co odkryłam oczywiście przedobrzając z lakierem 😼 Produkt ma również właściwości termoochronne, więc na nadchodzące lato będzie hitem. 
Oczywiście należy pamiętać, że jak to suchy szampon, po spryskaniu włosów początkowo pojawia się na nich biały nalot, co - jak podejrzewam- wynika z obecności skrobi ryżowej, i co jest naturalne. W końcu jakiś składnik musi to sebum pochłaniać. Wystarczy jednak wyczesać i otrzymujemy świeże, błyszczące i dodatkowo ładnie pachnące włosy dzięki zawartości ekstraktowi z moringi olejodajnej. 

Podsumowując:
Raczej nie należę do osób, które uważają, że produkty z salonów fryzjerskich przewyższają jakością drogeryjne, jednak w przypadku Alfaparf całkowicie muszę odszczekać swoją opinię. Te produkty są genialne i już widzę, że z chęcią będę do nich wracać, szczególnie do lakieru i suchego szamponu. Sądzę też, że czas wypróbować inne kosmetyki z tej firmy.
A jeżeli Wy też chcielibyście wypróbować, zapraszam do sklepu Hairstore.pl, gdzie znajdziecie nie tylko kosmetyki do włosów, ale również do makijażu, pielęgnacji cery czy akcesoria do pielęgnacji włosów. Podczas buszowania znalazłam też spory wybór olejków do brody, co przyda się mojemu Jaśnie Panu, bo jego broda już długa i przyda jej się odrobina pielęgnacji 😸

Korzystaliście już z oferty sklepu? A może uzywaliście czegoś z Alfaparf Milano? 
Dajcie znać!

4 komentarze:

  1. Nie znam ani sklepu ani kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto tam zajrzeć. Swoją drogą nie dalej jak wczoraj widziałam jakieś pojedyncze kosmetyki alfaparf w Rossmanie :)

      Usuń
  2. Jeśli chodzi o tą keratynową serię to jestem ciekawa, czy utrzymałaby prostymi moje falowane włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno trochę by je wyprostowało i dociążyło, ale wydaje mi się, że lepszy efekt byłby po wysuszeniu na grubej szczocie. Dłuzej po prostu utrzymałoby efekt.

      Usuń

Abstrahując od kosmetyki - bo nie samą pielęgnacją człowiek żyje.

   Blog sam w sobie jest kosmetyczny, ale już od jakiegoś czasu robię malutkie odstępstwa, ujawniając swoją kolejną pasję, która z dnia na...