piątek, 26 października 2018

Walka z czasem. SANA - NAMERAKA HONPO Wrinkle Lotion (recenzja)

Czasem kosmetyki mają to do siebie, że mimo codziennego używania nie idzie ich wykończyć, bo są pioruńsko wydajne.
 Przedstawiam wam właśnie jeden z nich: Wrinkle lotion japońskiej firmy SANA.
Przeglądając kiedyś ofertę sklepu japanstore, trafiłam na opis całkiem ciekawego kosmetyku:
  Namerakahonpo Wrinkle Lotion to bogaty przeciwzmarszczkowy lotion do twarzy dla suchej, dojrzałej cery japońskiej firmy Sana. Lotion przeznaczony jest do zapobiegania i korygowania objawów starzenia skóry. Jest numerem 1 w sprzedaży produktów do twarzy opartych na bazie soi. Głęboko odżywia i regeneruje naskórek. Wygładza skórę dzień po dniu, nadaje jej uczucie komfortu i miękkości, zmarszczki stają się mniej widoczne.
Produkt nawilża, ujędrnia i uelastycznia skórę. Zawiera trzy składniki intensywnie nawilżające głębokie warstwy skóry, w tym skoncentrowane sfermentowane mleczko sojowe /izoflawony sojowe/ do dwóch razy więcej niż konwencjonalne produkty, pochodne retinolu oraz przenikające do każdej warstwy rogowej naskórka ceramidy. Lotion pielęgnuje i chroni skórę przed szkodliwymi czynnikami środowiska oraz działa przeciwzmarszczkowo. Izoflawony sojowe stymulują wydzielanie kwasu hialuronowego, a także elastyny i kolagenu – białek odpowiedzialnych za jędrność skóry i jej
regenerację. Dzięki temu przywracana jest sprężystość, odwracane są skutki starzenia, a skóra wygląda jak po liftingu. Dodatkowo skóra staje się miękka i lepiej chroniona przed wysuszeniem, a nawet promieniowaniem słonecznym. Izoflawony sojowe poprawiają ponadto gęstość i grubość skóry, wpływają na zwężenie porów skóry, które z wiekiem stają się bardziej widoczne oraz poprawiają koloryt skóry, ponieważ wykazują również właściwości łagodzące, przeciwzapalne i dotleniające. Retinol /witamina A/ to niezwykle cenny składnik przeciw starzeniu się skóry, ze względu na efekt stymulujący proces odnawiania komórek. Natomiast ceramidy należące do grupy lipidów występujące w warstwie rogowej naskórka pełnią rolę spoiwa międzykomórkowego, stanowią szczelny mur chroniący naszą skórę przed szkodliwymi czynnikami i utratą wody. Z wiekiem ilość ceramidów obecnych w skórze wyraźnie się zmniejsza dlatego tak ważne jest ich dostarczenie. Po zastosowaniu skóra jest intensywnie nawilżona, miękka, wygładzona, elastyczna i jędrna, zmarszczki są mniej widoczne. Pojemność 200ml.
(opis ze strony japanstore.pl). 
 Bardzo mnie zaciekawiło, a że akurat potrzebowałam czegoś nowego na dzień, co pomogłoby mi w walce z upływającym czasem - niewiele się zastanawiając kupiłam owo "cudo".
  Dostałam butelkę w bardzo przyjemnym, perłowo-żółtym kolorze. W środku jest dość płynny kosmetyk, bardziej w formie mleczka niż kremu, o kolorze białym i lekkim zapachu sfermentowanej soi. 
Skład: Water, Cetyl Ethylhexanoate, Glycerin, Butylene Glycol, Alcohol, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Phenoxyethanol, Squalane, Carbomer, Polysorbate 60, Lactobacillus/soymilk Ferment Filtrate, Sodium Hydroxide, Polysorbate 80, Glycine soja Protein, Hydrogenated lecithin, Lecithin, Glycine Soja Sterols, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Ceramide 2, soy isoflavones, Retinyl Palmitate, Glycine Soja Seed Extract, Potassium Hydroxide

Nakłada się łatwo, szybko rozsmarowuje, ale trochę trzeba poczekać, żeby się wchłonęło. 
Czy działa? Jeśli miała bym oceniać według opisu producenta...no cóż, średnio. Efektu liftingu nie zauważyłam w ogóle, nawilżenie było fajne na samym początku i w okresie zimowym, natomiast w letnim miałam wrażenie, że kosmetyk robi się zbyt ciężki, a moja skóra po nim zaczyna się znacznie bardziej przetłuszczać. Zwężenia porów na pewno nie ma i w zasadzie zdziwiłabym się, gdyby było bo oznaczałoby to, wbrew logice i nauce, że pory mają mięśnie 😈 (dlatego nigdy nie wierzę jakiemukolwiek opisowi kosmetyku co to "zwęża pory". Może je co najwyżej optycznie rozjaśnić przez oczyszczenie). Ale skóra rzeczywiście jest bardziej miękka i rozjaśniona. Zmarszczek nie powstrzymał, jedynie je może nieco spowolnił. 
 Czego mu nie można odmówić, to wydajności. Już jedna kropla w zagłębieniu dłoni starczyła, by nałożyć kosmetyk na całą twarz. Oznacza to, że przez prawie rok zużywania, zniknęło mi dopiero pół butelki. Problematyczne jest to, że (tak jak w przypadku wielu japońskich kosmetyków), nie mogę nigdzie zlokalizować daty przydatności, bo jeżeli jest podana, to na pewno nie w formie cyfr arabskich. W przeliczeniu na wydajność cena nie wydaje się więc zbytnio wygórowana, bo na Japanstore jest to niecałe 70 zł. 
    Komu poleciłabym ten lotion? W zimę cerom mieszanym, ale w lato już niekoniecznie. Powinien bardzo dobrze sprawdzić się w przypadku cery normalnej, suchej i przesuszonej, ale cera tłusta raczej się z nim nie polubi moim zdaniem.

Co myślicie o tym lotionie?

Projekt: denko (październik 2018)

Pytanie zasadnicze: czemu ja nigdy na blogu nie przeprowadziłam żadnego denka?! Skoro na kanale YT mam, to mogłam przy okazji tu też wrzuci...