piątek, 31 sierpnia 2018

Recenzja literatury urodowej, cz. 1 - Sekrety Urody Koreanek

   Tą  serią postów postanowiłam zrecenzować wszystkie posiadane przeze mnie książki, które traktują o pielęgnacji cery. Są wśród nich poradniki autorek polskich, japońskich i koreańskiej. Oczywiście wyznacznikiem jest fakt, że są dostępne na rynku polskim, bo nie każdy włada biegle językiem Albionu i w co bardziej szczegółowych opisach mógłby się pogubić. 
 Żeby nie zanudzić Was długością posta, książki będą opisywane pojedynczo, ale jeżeli chcecie od razu wiedzieć o wszystkich, jakie posiadam, odsyłam Was na mój kanał YT, gdzie jest film ze zbiorczą recenzją. Na blogu postaram się to zrobić ciut bardziej szczegółowo, choć nie wiem jak mi to wyjdzie 😊
Od razu też zaznaczam, jak prawdziwa Grażynka oszczędzania, że rzadko kupuję książki w Empiku, najczęściej robię zakupy online w mojej ulubionej księgarni Aros, bo bardzo szybko dostarczają paczki - zwłaszcza jeśli korzystacie z usługi InPost i płacicie przy odbiorze (jest też taka opcja w tej księgarni), a same książki są czasem o 10, 15 zł taniej. Przy większym zamówieniu znacznie bardziej się to opłaca.

czwartek, 23 sierpnia 2018

Jak bardzo naturalny jest Nature Box? + wyniki konkursu!!

 Zaczynam od recenzji, ponieważ jakiś czas temu dostałam do recenzji zestaw kosmetyków serii Nature Box od firmy SCHWARZKOPF. Miałam możliwość wyboru zapachu więc spośród morelowego, awokado i migdału wybrałam ten pierwszy. Oprócz tego jest jeszcze kokos i makadamia. Ale, ale, co było w tym zestawie? Typowe myjaki czyli szampon, odżywka do włosów, żel pod prysznic i masło do ciała. W momencie, gdy wybierałam zestaw przyznaję, kompletnie nie zwróciłam uwagi na firmę, bardziej przemawiało do mnie hasło "100% na zimno tłoczone oleje". Pomyślałam sobie, hmmm, coś nowego, jakaś nowa, fajna firma z przyjemnymi składami. W pierwszym odruchu nawet myślałam, że Nature Box to nazwa firmy a nie serii. 

wtorek, 21 sierpnia 2018

Pielęgnacja włosów - sierpień 2018

Do tej pory umieściłam tylko parę recenzji o kosmetykach do włosów, tym razem będzie wpis o tym, czego używam na co dzień. Od razu zapowiadam - jest tego bardzo dużo i dziś będą to tylko pobieżne informacje i na pewno nie będę recenzować w przyszłości wszystkich zamieszczonych tu kosmetyków, ale jeżeli coś Was mocniej zainteresuje - piszcie. Wtedy powstaną recenzje 😉

piątek, 17 sierpnia 2018

Lisia perfumeria.

          Lato ciągle jeszcze trwa,  a u mnie trochę się nazbierało buteleczek, pomyślałam więc, że tym razem zamiast pielęgnacji na blogu będą zapachy.
 Należę do osób, które uwielbiają ładne zapachy i zapamiętują sytuacje życiowe zapachami właśnie. Przekłada się to na pielęgnację - u mnie każdy kosmetyk MUSI wręcz pachnieć. Jeżeli tego nie ma, może nawet czynić cuda, a ja i tak w pewnej chwili rzucę go w kąt.
 Skoro tak wygląda sytuacja, domyślacie się zapewne, że psikadełek też mam niemało :). I nie, nie są to perfumy z wyższej półki. Oczywiście, że bym chciała i nawet się na takie nastawiam od długiego czasu, ale... No cóż tu ktoś bliski pracuje w Avon, tu w Oriflame...Więc nie bardzo mam motywację, by wydać więcej kasy na perfumy (zwłaszcza, że i tak ją wydaję na kosmetyki azjatyckie 😁), a skoro mam dostęp do zapachów z tych dwóch firm, to korzystam. Zwłaszcza, że z reguły je dostaję w prezencie, no i uwielbiam zmieniać zapachy 😉

środa, 15 sierpnia 2018

Sake w wersji esencjonalnej.

Jakoś mnie na recenzje wzięło ostatnio i ten post nie będzie inny. Tym razem jednak przenoszę Was do Japonii, kraju pięknych kobiet, mojego ukochanego języka (mogę go słuchać godzinami) i sake!
 Ale nie, nieeee, nie będziemy pić (hmmm, chociaż kusi...), tym razem pokażę Wam jak dobrze sake sobie radzi w pielęgnacji skóry. 
 Przedmiotem dzisiejszej recenzji jest Skin Care Essence od firmy KIKU MASAMUNE

poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Dwa różne kremy pod oczy - jedna recenzja.

    Dzisiaj pozwolę sobie na recenzję zbiorczą i będzie ona o dwóch takich, co obecnie używam. Oba kremy są azjatyckie, ale nie z tej dalekiej Azji, ale z tej znacznie bliższej, bo pochodzą od sąsiadów zza przysłowiowego płota. 
  Cały czas poszukuję swojego idealnego kremu pod oczy, czy te sprawdzają się w swojej roli? 

niedziela, 5 sierpnia 2018

Hennuję włosy henną egipską!

   Jak już pewnie zauważyliście jestem ruda. I to w pełni tego słowa znaczeniu z całym tym dobytkiem, który mają rudowłose osoby, czyli włosy z reguły są grubsze, gęstsze, ale oprócz tego, jak się opalam - to na czerwono. Jak jestem bez makijażu - to widać jasne brwi i rzęsy oraz piegi, podwajające swoją ilość po opalaniu. Jak wyjdę na słońce na trochę dłużej - udar murowany. Do tego piekielnie wrażliwa skóra na dotyk - ponoć rudzielce mają najbardziej wrażliwą skórę. Coś w tym jest. 
  Dlatego nigdy nie musiałam farbować włosów na ten kolor, ale często byłam pytana o to, jaką farbę stosuję. Nie stosowałam.

czwartek, 2 sierpnia 2018

TAG: 30 Beauty questions

    Przeglądając blogi czasem trafia się na całkiem ciekawe łańcuszki, na które aż chce się udzielać odpowiedzi. Dzięki temu poznajemy lepiej osoby, które są po drugiej stronie ekranu. Właśnie w ten sposób u Patrycji z bloga Kobiecym okiem znalazłam tag (który został z kolei podejrzany przez nią u ReznorBlog, zadający trzydzieści pytań z kategorii beauty. 
Od czasu do czasu zabawnie jest się oderwać od recenzji i typowo-pielegnacyjnych tematów, więc dziś coś lżejszego. 
Uwaga, zaczynam: 😉

środa, 1 sierpnia 2018

Drugie urodziny bloga + konkurs

Wiecie co, zastanawiam się co teraz napisać. Naprawdę. Robię już chyba trzecie, czy czwarte podejście....
Bo jak można w wielkim skrócie podsumować dwa lata przeżyte w blogosferze? 😊
 Może napiszę, od czego się zaczęło.

      Zaczęło się od kanałów urodowych Maxineczki, katOsu i Karoliny ze Stylizacje.tv. Podziwiałam dziewczyny za to, jak potrafią zrobić makijaż z niczego, jaki mają dostęp do kosmetyków, jak nagrywają. Sama zapragnęłam mieć taki kanał. I początkowo miał to być kanał makijażowy. Tyle, że nigdy nie miałam cierpliwości do makijażu, poza tym zawsze wiedziałam, że sam makijaż nie pomoże, jeśli ma się skiepszczoną skórę. 

Projekt: denko (październik 2018)

Pytanie zasadnicze: czemu ja nigdy na blogu nie przeprowadziłam żadnego denka?! Skoro na kanale YT mam, to mogłam przy okazji tu też wrzuci...