piątek, 27 października 2017

Tajne składniki pielęgnacji - retinoidy.

Po początkowym wpisie o składnikach kosmetyków pielęgnacyjnych na temat witaminy C (który znajdziecie pod tym linkiem), dziś zajmę się kolejnym cudem kosmetycznym - cudem, jakim są retinoidy.
Od jakiegoś czasu słyszę i czytam o tym jak bardzo są pomocne w uzyskaniu pięknej skóry, ale jak to z nimi jest rzeczywiście?

Zacznijmy od podstaw.
Co to są retinoidy?
Retinoidy to grupa związków chemicznych, których strukturalnym rdzeniem jest witamina A oraz jej utlenione pochodne. W ostatnich latach dodano jeszcze związki syntetyczne, które w działaniu są bardzo podobne do tych pochodzenia naturalnego. 
Retinoidy dobrze rozpuszczają się w tłuszczach, dzięki czemu dobrze wnikają w warstwę rogową naskórka, w niewielkim stopniu do skóry właściwej i tkanki podskórnej. Związki te przyspieszają odnowę naskórka oraz wpływają na funkcje regulacyjne skóry. Skutkiem leczenia jest poprawa uwodnienia skóry, wyregulowanie wydzielania sebum, rozjaśnienie, spłycenie zmarszczek, ujędrnienie skóry.
Witamina A i jej pochodne należą do jednych z najbardziej efektywnych składników  w emulsjach przeciwstarzeniowych. 

Retinol czy retinoid?
Aby wiedzieć co wybrać, najpierw musimy wiedzieć, czym się różnią.
1. Palmitynian/octan retinylu. Dwa związki estrowe o podobnym działaniu. W zasadzie ze wszystkich pochodnych wit. A mają najsłabsze działanie, głównie nawilżają, zapobiegają rogowaceniu skóry i pełnią funkcję oksydantów. Jedne z najczęściej występujących odmian retinoidów w kosmetyce.

2. Retinol. Równie często występuje w kosmetyce, ale ma silniejsze działanie od poprzedników. Jego stężenie w kosmetyku nie powinno przekraczać 1%, ponadto warto zwrócić uwagę na opakowanie, gdyż retinol jest niestabilnym związkiem - pod wpływem światła i powietrza szybko traci aktywność. Warto mieć ciemną buteleczkę, nie przepuszczającą światła i opakowanie typu air-less. Działanie nawilżające, rozjaśniające, wybielające, przeciwzmarszczkowe, przeciwtrądzikowe.

3. Tretinoina (kwas tretinowy). Działa przeciwtrądzikowo i przeciwzmarszczkowo. Jako, że ma dość silne działanie, często może podrażniać skórę. Z tego tez powodu leki ją zawierające są najczęściej przepisywane przez lekarza - bez jego konsultacji bardzo łatwo można zrobić sobie krzywdę, ale mogą okazać się ostatnią deską ratunku dla osób borykających się z potężnymi problemami trądzikowymi.

4. Izotretinoina. Głównie dla osób borykających się z silnym łojotokiem. Również raczej z przepisu lekarza.

5. Tazaroten/adapalen - syntetyczne pochodne, działające przeciwtrądzikowo.

Skoro podział mamy za sobą to teraz...

Jak stosować?
Przede wszystkim sumiennie i rozważnie. 
Preparaty z retinoidami mają to do siebie, że ich działanie widać dopiero po jakimś czasie stosowania. Sporo osób robi błąd, bo nie widząc poprawy po dwóch, trzech tygodniach rzuca kosmetyki w kąt. Retinoidy uczą pokory. Potrzeba wielu tygodni, a nawet miesięcy, żeby zauważyć poprawę. Poprzedzone jest to najczęściej złuszczaniem się skóry, ogromnym wysypem dodatkowych wulkanów i, nierzadko, podrażnieniem skóry.

Zasady bezpiecznego stosowania (jeśli chcesz stosować bez konsultacji lekarskiej):
1. Nie zaczynaj od najsilniejszego stężenia. Retinoidy są dość inwazyjne, może się okazać, że podrażnią cię szybciej niż myślisz. Lepiej zacząć od niższego stężenia i przyzwyczaić skórę niż ciężko się zdziwić po tygodniu.
2. Nie używaj cały tydzień. W zupełności wystarczy trzy dni w tygodniu. Może ci się wydawać po pierwszych pięciu dniach, że nie ma żadnej różnicy, ale szóstego dnia możesz nagle się obudzić z czerwoną i tak bardzo podrażnioną twarzą, że nie da się jej dotknąć.
3. Nawilżaj skórę. Jeśli już zdecydowałaś się na kurację retinoidami, pamiętaj, że aby skóra się unormowała, najpierw się porządnie przesuszy, a pustynia przy tym to pikuś. Żeby nie straszyć narodu odchodzącymi płatami skórnymi zadbaj o porządną dawkę kosmetyków nawilżających.
4. Nie stosuj retinoidów tuż po umyciu skóry. Zwilż ją tonikiem, esencją, maską nawilżającą, wyrównaj pH. Inaczej możesz dodać kolejny punkt do hasła "podrażnienie". 
5. Stosuj filtry UV, kurację przeprowadzaj wieczorem. Przez tak intensywną odbudowę skóry może ona łatwo ulec poparzeniom i przebarwieniom. Nie zapominaj o ochronie.
6. NIE STOSUJ W CZASIE CIĄŻY!!!!! Kosmetyki z retinoidami mają działanie teratogenne, co oznacza, że mocno wpływają na uszkodzenie płodu.


Z czym retinoidy się nie lubią?
1. Z kwasami AHA/BHA. Retinoidy mają działanie złuszczające. Kwasy - tak samo, w zasadzie pod tym względem działają podobnie. Połączenie obu tych kosmetyków poskutkuje potężnym podrażnieniem. Poza tym....Jaki jest sens podwójnego złuszczania jeśli skóra nie zdąży się zregenerować?
2. Kwasem salicylowym. Połączenie obu składników poskutkuje przesuszeniem, podrażnieniem i zaczerwienieniem skóry.
3. Nadtlenkiem benzoilu (benzoyl peroxide). Wspólnie nałożone wzajemnie zniwelują swoje działanie. Jeśli już chcesz używać obu składników w walce z trądzikiem - stosuj je naprzemiennie

Retinol i kwas hialuronowy?
O tak!!! Świetne połączenie, dające skórze potężnego kopa. Retinol w swym działaniu pobudza skórę do wytworzenia kwasu hialuronowego, który jest odpowiedzialny za głębokie nawilżenie skóry. Wprowadzając kwas hialuronowy "z zewnątrz" zmuszamy niejako skórę do produkcji własnego kwasu, co jest bardzo ważne - przypominam, że z wiekiem wytwarzanie kwasu spada, co odbija nam się w nawilżeniu skóry.

Tyle najważniejszych informacji. A teraz czas wybrać kosmetyk dla siebie (świadomie podaję kosmetyki z retinolem, nie zamierzam podawać aptecznych wydawanych przepisem lekarza. Po te odsyłam do dermatologów 😻
Biochemia urody - Krem regenerujący z retinolem i kwasem hialuronowym
Biochemia urody - Serum oliwkowe z retinolem
Biochemia urody - Serum z retinolem i złotem
Biochemia urody - Booster olejowy  - retinol plus retinoid
The ordinary - Advanced retinoid serum
The ordinary - Retinol 1%
Avene - Ystheal
Clarena - Retinol & Mandelic Acid cream
Sesderma - Retiage serum. 


Koreańskie kosmetyki to luksus?! Trochę prawdy o markach i cenach - w Korei i w Polsce.

    Czas na wpis, za który na pewno nie pokochają mnie polscy dystrybutorzy, a który został podyktowany wiedzą nas, Polek, używających lub ...