niedziela, 2 października 2016

-49% na usta - wrześniowa promocja w sklepach Rossman.

Witajcie.
Co prawda edycja wyprzedażowa dopiero się zaczęła (i, ku mojej radości wreszcie od początku miesiąca,  lepiej mi planować zakupy :)), ale ja już upolowałam swoje smaczki.
Tym razem Rossman zaczął od kosmetyków do ust i paznokci, łamiąc tym samym nieco swoją tradycję wyprzedaży -49%.
 Tutaj muszę troszeczkę się przyczepić, albowiem wydawało mi się, że tego typu wyprzedaż niejako zmusza sklep do wcześniejszego zatowarowania, wszak chodzi o to, by pozbyć się zalegających towarów z magazynów. Tymczasem pierwszego dnia radośnie pobiegłam do pierwszego sklepu, drugiego dnia  poprawiłam w innym punkcie i przekonałam się, że nie ma tak dobrze. Część szafy z Rouge Edition Velvet zarówno w jednym jak i w drugim punkcie była solidnie przetrzebiona, tak samo pomadki Million Dollars od Wibo, na które nastawiam się od jakiegoś czasu. Niemożliwe, żeby stało się to w parę godzin po otwarciu. I tak jak z Wibo tego bólu nie ma, bo cenowo jest przystępne na co dzień, tak z Bourjois jest trochę gorzej, bo dla tych pomadek właśnie czekałam na promocję.
 Ale mimo wszystko sporo zostało (:)), więc tym razem przedstawię to, co już upolowałam (ostrzegam, że nie będzie żadnych lakierów, moje paznokcie jeszcze muszą mocno się podleczyć).

BOURJOIS Rouge Edition Velvet nr 04 i 10 - to już klasyk, którego albo się kocha, albo nienawidzi. Ja kocham, za niewiarygodną trwałość i piękne kolory, do tej pory moje pozostałe pomadki mnie nie zawiodły. Żałuję tylko, że nie dostałam 08, której usilnie szukałam.



 MISS SPORTY My BFF  400 (My nice plum) śliczne opakowanie, delikatny, owocowy zapach, piękny kolor i nawilżenie. No i cena :) (po prawej)
MISS SPORTY Wonder Smooth 302 (Powerfull Berry) - to samo, co powyżej, w składzie ma olejek jojoba, więc świetnie pielęgnuje usta. Trwałością może nie powala i kolor jest bardzo delikatny (krycie według mnie średnie), ale za to daje piękny połysk. Polecam do delikatnego, dziennego makijażu i dla tych, które dopiero zaczynają z nim przygodę, a boją się, lub nie chcą mocnych kolorów na ustach. (po lewej)



 REVLON Super Lustrous 103 (Caramel Glace) - lekko perłowy połysk, piękny chłodny karmel...Piękna, dość trwała i nawilżająca usta pomadka, którą można stopniować kolor na ustach. W szafie jest dostępna spora masa kolorów o różnym wykończeniu. Mamy zarówno matowe, lekko błyszczące, jak i perłowe, więc myślę, że każda coś dla siebie znajdzie. 


 RIMMEL Moisture Renew 308 (Dark night waterl-oops!) - cóż za kolor!! Jestem nim po prostu urzeczona. Przepiękny, głęboki fiolet. Jest świetnie nawilżająca, natomiast po pierwszym teście trwałością nie powaliła. Ale co z tego, skoro ma tak piękny odcień? :)



DEBORAH MILANO Rosetto Atomic red mat 02 (lewa) i 05 (prawa) - Absolutnie marki nie znam, ale szafa firmy mnie zaintrygowała. Piękne opakowania, przystępne ceny...Wybrałam dwie matowe pomadki, które ładnie trzymają się na ustach i ich nie wysuszają, ale widziałam też serię nawilżającą i perłową. To może być niezły hit nadchodzących miesięcy.
 

WIBO Million Dollar Lips nr 03jedyny kolor, jaki został w szafie. Ależ to się trzyma, jak już zaschnie! Początkowo błyszczy, potem robi się z tego mat i nie ma siły, żeby zeszło przedwcześnie z ust. Za tę cenę, zwłaszcza na promocji, z chęcią kupiłabym całą dostępną gamę kolorów, niestety w dwóch Rossmanach, w jakich byłam, pozostał tylko numer 03. Z czego ta, którą wzięłam, była ostatnią sztuką. Trudno, po promocji, jak tylko szafy Wibo się zapełnią, lecę po resztę :)

MAX FACTOR Lipfinity 110 (Passionate) kolejny klasyk trwaałego koloru, w którym mamy 2 w 1. Możemy użyć samej pomadki, która zasycha na amen i potrzeba solidnego płynu dwufazowego lub olejku by to zmyć - albo dodajemy transparentny balsam, który nabłyszcza, ale absolutnie nie pozbawia koloru. Swatch robiony na ręku musiałam potraktować olejkiem, mydłem, aż w końcu zszedł w kąpieli, przy pomocy peelingu. Naprawdę trwałe cholerstwo. Przy następnym promocjach chyba kupię tego więcej :)


Swatche zakupionych pomadek

 No i konturówki, ale tu nie mam  jakichś szczególnych wymagań, potrzebny był mi tylko kolor. Więc mamy coś z WIBO (Long Lasting w zwykłej kredce i wykręcana Automatic), EVELINE (zwykła kredka) MISS SPORTY (również kredka zwykła).




Pomadki są przepiękne, pięknie się prezentują na ustach - to teraz zostaje tylko używać :)
A Wy? Macie już swoje zakupy?




Projekt: denko (październik 2018)

Pytanie zasadnicze: czemu ja nigdy na blogu nie przeprowadziłam żadnego denka?! Skoro na kanale YT mam, to mogłam przy okazji tu też wrzuci...